Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Akcja

Akcja "Poznań"

Franciszek Podlacha HR, 2011-06-21 Tagi: Poznań, wyprawy, spotkania

W niedzielę 19 czerwca piątka śmiałków wyruszyła do stolicy Wielkopolski by tam opowiedzieć o Skautach Europy. W samochodzie marki Opel Corsa, pożyczonym od Piotra Martyńskego HR zmieścili się: Franek Podlaha HR, Szymon Nalepa HR, Paweł Petrykowski EV, Anna Dąbrowska i Magdalena Biernacka. Ekipa przyjechała właściwie na gotowe. Umówieniem spotkania w Cafe Misja i zaproszeniem gości wcześniej zajął się poznański znajomy Andrzej, sympatyk "Zawiszy".

Na spotkanie przyszło dziesięciu gości w wieku rodzicielskim. Z zainteresowaniem wysłuchali naszej prezentacji, a potem z jeszcze większym przejęciem zadawali pytania. Część Poznaniaków została dłużej i rozmawialiśmy z nimi jeszcze przez ok. godzinę. Właściwie najwięcej dało nam wszystkim "po prezentacyjne" dyskutowanie - można było w luźniejszej atmosferze omówić różne szczegóły naszej działalności.

W Cafe Misja zostawiliśmy w podziękowaniu kalendarz i kronikę z naszą dedykacją. Natomiast wychodząc z kawiarni natknęliśmy się na księdza wikariusza z poznańskiej fary i też wzięliśmy od niego kontakt. Ksiądz wspomniał, że nigdy nie lubił harcerzy, ale Magda odparła, że Otylia Jędrzejczak też kiedyś nie lubiła wody. Ksiądz przyznał się więc, że chciał być na prezentacji, bo jest otwarty na różne wspólnoty, ale nie mógł ze względu na parafialne obowiązki.

Dla nas wszystkich oprócz Magdy było to pierwsze tego typu doświadczenie. Ogromna radość z dzielenia się tym co robimy. Z optymizmem patrzymy w przyszłość Skautów Europy i już nie możemy się doczekać kolejnej wyprawy!

Franciszek Podlacha HR
hufcowy warszawski

W Cafe Misja zostawiliśmy w podziękowaniu kalendarz i kronikę z naszą dedykacją. Wychodząc z kawiarni natknęliśmy się na księdza wikariusza z poznańskiej fary i też wzięliśmy od niego kontakt. Ks. mówił, że nigdy nie lubił harcerzy, na co Magda odparła, że Otylia Jędrzejczak też kiedyś nie lubiła wody. W końcu ksiądz przyznał się, że chciał być na prezentacji bo jest otwarty ale nie mógł ze względu na parafialne obowiązki. Pokazał też nam dobrą, niedrogą pizzerię, gdzie zjedliśmy kolację.

 

Dla nas wszystkich oprócz Magdy było to pierwsze tego typu doświadczenie. Ogromna radość, z dzielenia się tym co robimy. Z optymizmem patrzymy w przyszłość Skautów Europy i już nie możemy się doczekać kolejnej wyprawy!

Franciszek Podlacha HR