Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Historia pewnej drużyny cz.3

Wojciech Rachwalik wyw. zastępowy, 1 Drużyna Wrocławska, zastęp Orzeł, 2017-03-21

Największa ulewa w historii drużyny Na przełomie 1998 i 1999 zastęp „Gepard” dokonał żywota, a krótki czas później na jego miejscu powstał nowy zastęp „Nietoperz”.

Tak oto 1DW rozpoczęła nowy rok mając w swych szeregach cztery patrole: „Orzeł”, „Bóbr”, „Sokół” i „Nietoperz”. Standardowo drużyna zaczęła od zimowiska, tak mroźnego, że wracając z expla większość osób zesztywniała i była ciągnięta po śniegu przez resztę. Potem w maju odbył się drugi DHM (Dolnośląskie Harce Majowe) w miejscowości Postolin. Ich tematem był wielki turniej rycerski, a zwycięzcą został samodzielny zastęp „Wilk” z Wałbrzycha. Kolejnym ważnym wydarzeniem w historii „Ruczaj” była wizyta Jana Pawła II do Ojczyzny i udział w pielgrzymce ku Sandomierzowi gdzie Ojciec Święty miał się zatrzymać. W ciągu następnych 14 miesięcy czyli do obozu Lubiatów 2000 oprócz wielu wyjazdów został rozwiązany zastęp „Nietoperz”, a drużynowym 3DW mianowany został Maciek Zapiór – dawniej zastępowy Orła. Czas szybko minął i nim chłopaki się zorientowały nastał czas na pierwszy obóz w drugim milenium. Tam miejsce miała istna powódź, która zalała dosłownie wszystko, zamieniając choćby przytulną jadalnie „Bobra” w bagno. Oprócz tego miejsce miała też wizyta biskupa Pawła Sochy. Niestety, ale mniej więcej w tym samym czasie po 5 latach działalności 3DW „Burza” z powodu zbyt małej ilości ludzi oraz kiepskiej organizacji dokonała żywota.

Z drużyną nie jest najlepiej

Po dość mokrym wyjeździe letnim jak co roku 4 października odbyło się święto drużyny. Tego roczne było o tyle ważne, że na nim 1 DW dostała nowego drużynowego Marka Kosedniaka. Ten rok harcerski z świeżo upieczonym szefem dla „Ruczaj” był naprawdę trudny: zastęp „Sokół” został dezaktywowany, „Orzeł” miał problemy ze znalezieniem zastępowego, w całej „paczce kumpli” brakowało powoli ludzi, a część z nich nawet paliła papierosy. Wszystko to było składowymi do krachu drużyny, ale…

Odrodzenie

Po roku posługi tuż po obozie w lipcu 2001 w miejscowości Spalona ze stanowiska szefa 1DW został odwołany Marek Kosedniak, a jego miejsce zajął Maciek Zapiór, który po roku odpoczynku od skautingu po nieszczęśliwej przygodzie w 3DW z nowymi siłami powrócił do harcerstwa. Był on jedną z niewielu osób, która mogła postawić drużynę na nogi. Od razu nastąpiły zmiany. Zaczęło się od przymusowego opuszczenia „Ruczaja” przez osoby nie chcące rzucić palenia papierosów. Później rozpoczęła się akcja poborowa, która w efekcie powiększyła szeregi 1DW, a Orzeł znalazł wreszcie pewnego swojego lidera - Maćka Szpinka który stał na jego przez rok. Co więcej patrol nie musiał się wtedy martwić o kolejnego zastępowego. Byli wtedy w nim największe potęgi drużyny w całej jej historii : Grzesiek Maj, Andrzej Kuczaj i Michał Kuczaj.

Ku Eurojamowi

Tak oto doszliśmy do mniej więcej roku 2003, o tyle ważnego, że miał się wtedy odbyć Eurojam i to jeszcze w Polsce! Przygotowania do niego rozpoczęły się na dobre. Zaczęło się od gry miejskiej na początku stycznia: EuroWroJam zorganizowanej dla 7 zastępów. Oczywiście zrobiona w duchu przygotowań do zbliżającego się wydarzenia. Po niej odbyło się prawdopodobnie najmniejsze w historii „Ruczaj” zimowisko, gdzie aż ¼ na 8 osób stanowił Kraal. Nie przeszkodziło to jakkolwiek w jego przebiegu np.: przy budowie igla. Potem nastał Wielki Post, a po nim wyjazd zastępowych do Żelazka - – miejsca, gdzie miał się odbyć niedługo obóz obozów. Nie tylko miejsce tworzyło wyjątkowość tego wypadu. Nie tylko dowódcy z 1DW tam pojechali, a też z wielu innych drużyn z Polski, a nawet paru z zagranicy. Chłopaki poczuli w najlepszej formie to co się miało już niedługo wydarzyć, ale o właśnie TYM i o następnych przygodach kumpli to już w 4 części historii pewnej drużyny.