Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Legwan w Lublinie

Drużynowi z całej Polski spotkali się w Lublinie

Jakub Trubiłowicz, 2016-03-10 Tagi: Legwan, Lublin, Harce Majowe

Legwan w Kozim Grodzie rozpoczął się w piątek 5 marca. Wieczorem w XXI Liceum im. Stanisława Kostki na wzgórzu Czwartek zaczęli pojawiać się szefowie zielonej gałęzi z całej Polski.

Sobotę przywitaliśmy już o 6:30, by  zdążyć na Mszę Świętą w pobliskiej parafii pod wezwaniem świętego Mikołaja. Po śniadaniu  w ciszy udaliśmy się na Godzinę Drogi – tym ciszej, że w goszczącej nas szkole odbywał się konkurs ortograficzny.

Posileni na duchu i żołądkach mogliśmy rozpocząć obrady i wysłuchać szefów poszczególnych ekip. W burzliwych i pełnych harcerskiego zapału rozmowach debatowaliśmy nad Wielkimi Harcami Majowymi.

W przerwie starliśmy się na meczu na szkolnym boisku. Po zażartej rywalizacji wszystkie drużyny zgodnie udały się na szkolenie z fundrisingu prowadzone przez niezastąpionego Pawła Dąbrowę. Po takim wysiłku ciała i umysłu przyszła wreszcie pora na strawę, tym bardziej, że czekały nas jeszcze Wielkie prace nad Wielkimi Harcami, a także dyskusja nad rolą funkcji w zastępie.

Wieczorem wyruszyliśmy, by wraz z Rzekotką zwiedzać Stare Miasto. Spacer rozpoczęliśmy przy Zamku, by przejść w stronę Archikatedry, gdzie dzięki uprzejmości proboszcza parafii archikatedralnej  księdza prałata Adama Lewandowskiego mogliśmy w cieple zjeść pizzę i długo dyskutować w licznym gronie szefowych i szefów zielonej gałęzi z całej Polski.

Po odprowadzeniu pań na przystanek i powrocie mieliśmy wyjątkową okazję zobaczyć film o Ojcu Sevin. Tak pokrzepieni udaliśmy się na spoczynek, tym bardziej, że następny dzień rozpoczynaliśmy wcześnie jutrznią.

Po śniadaniu i krótkiej dyskusji na ogólne tematy zgłoszone przez uczestników Legwana wizytą zaszczycił nas Tomasz Szydło HR opowiadając o formacji wędrowniczej we współczesnym świecie. Gdy pożegnaliśmy naszego gościa oraz po krótkiej radzie i sprzątaniu po raz ostatni odwiedziliśmy kościół świętego Mikołaja na Mszy Świętej. W ten oto sposób XXXII Legwan przeszedł do historii.

 

Jakub Trubiłowicz HO