Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa

Joanna Przypolska, 2009-10-29 Tagi: Europa, Ars

W nocy ze środy na czwartek autokar wypełniony polskimi przewodniczkami wyruszył w stronę Ars, miejsca słynącego z niezwykłego proboszcza - św. Jana Marii Vianneya. Polskie przewodniczki dołączą do swoich francuskich sióstr, które co roku na przełomie października i listopada mają swoją pielgrzymkę.
29 X, czwartek

3.44 Z radością w sercach i Aniołem Pańskim na ustach wyruszyliśmy z Warszawy w kierunku Ars. Po przystanku w Lublinie i Warszawie został już tylko Wrocław, gdzie dołączą ostatnie przewodniczki. Tam również wspólną z wędrownikami Eucharystią rozpoczniemy uroczyście nasze pielgrzymowanie. Niech Pan Bóg prowadzi!

12.28 Eucharystią w kościele św. Faustyny Kowalskiej we Wrocławiu rozpoczęliśmy oficjalnie naszą pielgrzymkę. Mszy św. przewodniczyli ks. Bogdan Kalinowski i ks. z Ukrainy. Podczas kazania ks. Bogdan wezwał nas, abyśmy zawieźli do Francji naszą wiarę i nadzieję. Wezwał nas również do radości, która jest znakiem zmartwychwstałego Chrystusa, którego przyjęliśmy podczas Eucharystii. I z tą właśnie radością ruszamy w kierunku granicy, a dalej prosto do Ars!

18.05 Podróżując przez Niemcy, łączymy się duchowo w modlitwie różańcowej i dziękujemy za towarzyszenie, które dodaje nam sił w pielgrzymowaniu.

19.47 Dzień dobiega końca, a my dalej w drodze. Wieczór upływa nam na opowieściach na temat, jak trafiliśmy do Zawiszy. Jedna z opowieści zaczęła się tak: Do Zawiszy przyprowadził mnie mój wujek Bartosz Mleczko"

Natomiast Zbyszek Minda opowiadał nam, jak to jest być komisarzem federalnym.

30 X, piątek

7.17 Są już z nami Ukrainki! Z ogniskami francuskimi, z którymi wyruszymy na pielgrzymi szlak, spotykamy się w Notre Dame des Dombes.

Polscy wędrownicy ruszyli już w stronę Vezelay.

11.42 Mszą św. w kościele Notre Dame des Dombes w siedzibie wspólnoty Chemin Neuf, razem z francuskimi przewodniczkami rozpoczęłyśmy uroczyście naszą pielgrzymkę. Eucharystia była niestety cała po francusku, ale śpiew był piękny.

Pogoda: rano mżawka i jest duża wilgotność powietrza. Nie przeszkadza to Francuzkom chodzić bez rajstop! Co robi na nas, zmarzluchach, piorunujące wrażenie!

20.19 Dzisiejszy dzień dobiega końca. Upłynął nam pod hasłem Ja jestem drogą, prawdą i życiem". Po Mszy przygotowywałyśmy obiad i ruszyłyśmy w drogę. Wbrew wcześniejszym zapewnieniem nie zostały nam przydzielone bliźniacze ogniska, więc wędrowałyśmy osobno: Warszawa, Lublin, Radom, Chełm, Dolny Śląsk i Ukraina. Chełm wyróżnia się ekspresją, bo ks. Bogdan wciąż śpiewa, pociągając za sobą przewodniczki J W 4 godziny pokonałyśmy 12,5 km (w tym Godzina Światła) i byłyśmy z siebie dumne! Po dojściu na miejsce rozbiłyśmy namiot chyba najszybciej w życiu, żeby się tylko trochę ogrzać.

Temperatura spada. Jest godzina 20.00 i ok. 4 stopni. Jak się okazało, nocleg w namiotach to nie jedyne wyzwanie. Myjnie są na dworze - jak na obozie. Mycie się zatem też jest przygodą ;)

20.30 Właśnie zaczynamy wspólne ognisko. Nie można używać telefonów komórkowych, więc piszę nielegalnie ;) Jeśli nie zamarzniemy w nocy, to napiszę jutro!

31 X, sobota

9.55 Przeżyłyśmy noc! Oczywiście dzięki naszym puchowym śpiworkom specjalnie zakupionym na ten wyjazd

Wczorajsze ognisko było pod intrygującym tytułem  "Kurczaki z Bresse i kaczki z Dombes". Nie zrozumiałyśmy z niego nic, ale za to ekspresja była świetna. Wszyscy mieli śpiewniki i śpiewali. Przy każdej piosence na środek wychodziła przewodniczka i dyrygowała, nieważne, że nie umiała - liczyło się machanie!

Dzień rozpoczęłyśmy wspólną Mszą wotywną w Bouligneux za św. Proboszcza z Ars.

Za chwilę zaczynamy wędrówkę do Ars. Mamy do przejścia 18 km.

10.30 Wczoraj po ognisku podeszła do nas siostra zakonna, która nie miała gdzie nocować. Przygarnęłyśmy ją do Dolnego Śląska - spała z nami w namiocie. Okazało się, że siostra Monika Maria jest Niemką, obecnie we Francji w Zgromadzeniu św. Jana. W Niemczech przez wiele lat była skautką. Jej tata urodził się i mieszkał w Gorlitz, 40 km od Bolesławca, skąd pochodzę!  Dziś podczas śniadania rozmawiałyśmy z siostrą po angielsku i niemiecku, a podczas Mszy siostra tłumaczyła nam kazanie z francuskiego, bo świetnie zna ten język.

A teraz wędruje z nami!

14.15 Miałyśmy dziś wspólną polską Godzinę Światła, podczas której dzieliłyśmy się refleksjami w ogniskach. Z Dolnym Śląskiem wędruje siostra Monika Maria, więc każda z nas dzieliła się w dwóch językach: po polsku i po angielsku lub niemiecku. Podczas przygotowywania posiłku s. Monika uczyła nas "Ojcze nasz" po francusku. Potem toczyła się debata w dwóch językach, czy siostry z zakonów kontemplacyjnych mogą brać udział w wyborach i jak to robią J

14.24 Na wprowadzeniu do Godziny Światła ks. Bogdan powiedział: "Każda z Was jest na pewnym etapie drogi, każda jest na innym etapie. I każda powinna zapytać: "Panie, czego chcesz mnie dzisiaj nauczyć?". Dzisiaj naszym hasłem są słowa św. Jana Marii Viannneya "Maryja jest najkrótszą drogą prowadzącą do Jezusa". Maryja jest pokorną służebnicą Pańską. Zapytaj: "Panie, co w moim życiu jest obecne z cnót Maryi, a czego mi jeszcze brak?". Bóg najwięcej mówi, gdy pytamy Go konkretnie. Zadawaj konkretne pytania, a dostaniesz konkretną odpowiedź."

16.17 Pozdrowienia od ognisk radomskich! Wędrujemy po pięknych francuskich terenach. Słońce wyszło, nie poddajemy się - kończymy prawie 19 kilometr trasy.

Integrujemy się mile z francuskim ogniskiem gemini. Jesteśmy obwarowane śpiewem Francuzek :)

17.02 Dotarłyśmy do Ars!

Właśnie trwa apel pod pomnikiem św. Proboszcza, na którym spotkały się wszystkie przewodniczki (bo wędrówka przez dwa dni odbywała się na 3 różnych trasach). Za chwilę odbędą się obrzędy: samarytanki, wędrowniczki i Fiat. Francuzki mają tradycję, że przewodniczki dostają samarytanki właśnie na tej pielgrzymce.

20.14 Jesteśmy w Ars! Całe, zdrowe i szczęśliwe!

W imieniu pielgrzymujących przewodniczek dziękujemy wszystkim, którzy modlili się  pogodę dla nas. Pan pobłogosławił nam słońcem i pogoda była jak na wiosnę! Było tak ciepło, że wędrowałyśmy w samych koszulach mundurowych.

Za chwilę wieczorne ognisko.

1 XI, niedziela

8.24 Dzień Pański! Już wczoraj dotarłyśmy do Ars, ale dopiero dzisiaj zobaczymy kościół św. Proboszcza - podczas Eucharystii o 11.00. Każdego dnia ofiarujemy Was w modlitwie i trudach drogi. A dzisiaj zrobimy to w sposób szczególny podczas Eucharystii!

9.12 Ponieważ mamy chwilę wolnego czasu, ruszamy na podbój Ars! A co z tego wyniknie ? w następnej relacji!

10.22 Zawierzając kapłaństwo naszych księży i modląc się za tych, którzy zostali w Polsce, łączymy się z Wami, klęcząc przy grobie św. Jana Marii Vianneya.

13.03 Święci są z nami! Czujemy ich obecność! Dzielimy się tą radością, czuwając przy sercu św. Jana Vianneya J

16.09 Eucharystii w dolnym kościele sanktuarium św. Vianneya przewodniczył biskup Ars.

Zwiedzałyśmy dom, gdzie żył i pracował św. Jan. Przechodziłyśmy przez święte drzwi, które są przy kościele, w którym znajduje się sarkofag św. Vianneya. Dziś we Francji kończy się jubileusz i święte drzwi zostaną zamknięte.

Przed chwilą zakończyła się konferencja ojca Bonio pt. "Charyzmat kobiety i misja kapłana". Konferencja była świetna, tłumaczyła ją nam na angielski Jeanne Taillefer. Nie do końca wszystko było zrozumiałe, ale dostaniemy ją spisaną!

Teraz czas wolny. Od 20.00 do 22.00 podczas adoracji w kościele św. Jana będziemy dalej trwać na modlitwie we wszystkich pielgrzymkowych intencjach.

19.13 W końcu jemy długo wyczekiwany posiłek z naszym bliźniaczym ogniskiem z Francji. Pada, ale nikomu to nie przeszkadza. Toczą się ożywione polsko-francusko-angielskie rozmowy. Nie chce nam się kończyć, ale zaraz będzie adoracja. Ale jutro znów się spotkamy.

19.37 W procesji z lampionami ruszyłyśmy za figurą św. Jana - z miejsca noclegu do kościoła na adorację.

19.44 Dotarłyśmy do kościoła. Czekamy na rozpoczęcie adoracji. Gra orkiestra złożona z przewodniczek i chór. Czegoś takiego jeszcze nie widziałyśmy! Rewelka! Szkoda, że tego nie słyszycie..

22.55 Najświętszy Sakrament procesyjnie wnosił biskup Ars. W czasie całej adoracji można było skorzystać z sakramentu pojednania i pokuty oraz zapalić czerwoną świecę i przynieść ją pod ołtarz, gdzie siostry zakonne układały z nich serce.

23.17 Deszcz, zimno, ale atmosfera gorąca. Dzisiejsza Msza św. pełna przewodniczek, HR-ek ze swoimi rodzinami, modlitw o kapłanów i o to, byśmy mogły być matkami kapłanów. Modlitwa w ciszy przy sercu Proboszcza z Ars za naszych duszpasterzy. Posiłki z różnymi ogniskami na deszczu - radość, migi, rozmowy, tańce, śpiewy, istne szaleństwo. Adoracja - setki przewodniczek u spowiedzi, skupione w modlitwie i śpiewie przy orkiestrze. Takiego Wszystkich Świętych życzę każdemu

2 XI, poniedziałek

9.45 Wstał nowy dzień - nasz ostatni w Ars. Rano świeciło słońce, ale teraz zrobiła się typowa listopadowa pogoda. Rozpoczęłyśmy ten dzień tradycyjnie - jutrznia w polskiej wspólnocie. Dziś do kilku przewodniczek podeszła francuska naczelniczka, pytając o nasze wnioski dotyczące pielgrzymki. W polskim gronie zgodnie stwierdziłyśmy, że w przyszłym roku my, Polki, musimy znów przyjechać na tę pielgrzymkę!

10.09 Pod figurą św. Jana Vianneya zapaliłyśmy świeczki za naszych kapłanów i zmarłych.

15.19 Właśnie trwa apel kończący pielgrzymkę. Francuska naczelniczka podziękowała dotychczasowej namiestniczce przewodniczek Annie Laurze. Nową namiestniczką została Lohr Bonne.

15.22 W kaplicy serca Proboszcza z Ars wpisałyśmy do księgi naszych kapłanów.

I tak kończy się nasza przygoda w Ars. Ostatnie spojrzenie na kościół, gdzie proboszczem był św. Jan Maria Vianney i z "Aniołem Pańskim" na ustach zaczynamy wracać do domu.

16.01 Za rok o tej samej porze będzie pielgrzymka francuskich przewodniczek do Paray-le-Monial. Już dostałyśmy na nią zaproszenie od francuskiej naczelniczki! Być może to TY za rok będziesz na niej reprezentować nasze Stowarzyszenie ze swoi ogniskiem! Pomyśl o tym już teraz. naprawdę warto!

17.20 Dziękujemy za duchową obecność z nami podczas pielgrzymowania. Wracamy do domu! radosne! szczęśliwe!