Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Pielgrzymka przewodniczek do Paray-le-Monial 2010

Pielgrzymka przewodniczek do Paray-le-Monial 2010

Dominika Stanios, 2010-10-29 Tagi: Europa, Paray-le-Monial, zloty

Grupa dwudziestu czterech dzielnych przewodniczek wyruszyła w środę 27. października szlakiem wprost do Paray-le-Monial, sanktuarium w Burgundii, w środkowej Francji. Zachęcone wspaniałymi przeżyciami z zeszłorocznej, wspólnej pielgrzymki do Ars przesyłają krótkie wiadomości, które umieszczamy na stronie.
Czwartek, 28 października 2010r.

Wczoraj wyjechaliśmy ze sporym opóźnieniem - czekaliśmy na chłopaków z Radomia, którzy dotarli dopiero przed godz. 17:00. Po męczącej nocy o 6:00 dotarliśmy do Czech, gdzie jeszcze przed wschodem słońca zjedliśmy śniadanie w pobliskim parku. Potem udaliśmy się na Mszę św., po której czescy skauci oprowadzili nas po mieście. Praga nas oczarowała! Rozmowy polsko-czeskie są genialne!

Piątek, 29 października 2010 r.

W końcu, około 12:00, dojechałyśmy do La Clayette. Prosto z podroży biegiem ruszyłyśmy na Mszę św, bo byłyśmy już mocno spóżnione. Przywitał nas francuski śpiew, który dodał nam niesamowitej energii po długiej podróży. Widok Jeanne Taiffel, która od początku o nas pamiętała i wzięła pod swoje skrzydła, sprawił, że poczułyśmy się jak u siebie - mamy przyjaciół w całej Europie!


Sobota, 30 października 2010r. 

Wczoraj przeszłyśmy 8 km ciesząc się przepiękną pogodą. Na miejscu biwaku powitały nas HRki z gorącą herbatą. Francuski bardzo o nas dbają, wciąż pytają czy wszystko w porządku, czy czegoś nam nie potrzeba. Wieczorem odbyło się jeszcze ognisko o tajemniczej tematyce "Krowy".  Zmęczone podróżą zapadłyśmy w głęboki sen. Kołysankę grał nam niezwykle porywisty wiatr, który zapowiadał zmianę pogody. Namioty ledwo wytrzymywały wichurę, ale na całe szczęście dotrwały do rana.

Pobudka. Wstajemy - całkowity mrok, szybko zwijamy obozowisko i pędem ruszamy na Mszę do pobliskiego kościoła. Dzisiaj pierwsze czytanie będzie czytane po polsku przez Olę Dziewińską! Super! Jeanne pomaga nam w zrozumieniu homilii.
Ruszamy w trasę. Dzisiaj mamy do przejścia 16 km. Samo zgłasza się do nas ognisko przewodniczek z Paryża, a z drugim idzie Jeanne - amazing!

 

Niedziela, 31 października 2010r.

20:40 na miejscu biwaku niedaleko Charolles. Przepiękne wzgórze z widokiem na całą okolicę. Zaczęło się ognisko. Wszystkie francuski skandują: "Polonia!!". Wychodzimy na scenę i uczymy polskiej piosenki. Wszyscy śpiewają i klaszczą. Cudowna atmosfera!

Zaraz po przebudzeniu zbieramy się na jutrznię, by modlić się wraz ze wschodem słońca. Pogoda dopisuje. Idziemy na Mszę, na której śpiewamy po polsku "Pan jest mocą" - super!
Ruszamy w trasę wraz z przewodniczkami z Tuluzy i ojcem Bonino - duszpasterzem namiestnictwa przewodniczek - zaszczyt. Podczas drogi pogoda diametralnie się zmienia. Obecnie deszcz nas nie oszczędza - leje. Gotujemy obiad w strugach deszczu!

Już w Paray-le-Monial. Przemoczone do suchej nitki. Konferencja siostry sercanki, która pochodzi z Polski - polska otwartość to jest to. Staramy się zagrzać przy gorącej herbacie. Ekipa z Radomia śpiewa, by odgonić deszcz. Harcerka uśmiecha się i śpiewa w kłopotach! Co za duch!