Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Wajnganga przepłynęła przez Toruń

Katarzyna Szymańska, 2016-10-25

Aby dobrze wychowywać, musimy się stale formować i rozwijać, dlatego też w piątek 14 października „żółte” przewodniczki z całej Polski ruszyły w kierunku Torunia.

Błogosławiony Ksiądz Stefan Wincenty Frelichowski w swoim „Pamiętniku” pisał: „(…) wierzę mocno, że państwo, którego wszyscy obywatele byliby harcerzami, byłoby najpotężniejsze ze wszystkich. Harcerstwo bowiem, a polskie szczególnie, ma takie środki, pomoce, że kto przejdzie przez jego szkołę, to jest typem człowieka, jakiego nam teraz potrzeba. A już najdziwniejsza, ale najlepsza jest idea harcerstwa. Wychowanie młodzieży przez młodzież.”

Celem spotkania było wspólne przeżycie weekendu, aby później z nowymi siłami i pomysłami wrócić do swoich wilczków. Spotkanie rozpoczęłyśmy od wspólnej kolacji i seansu „Księgi Dżungli”, której później dotyczył jeden warsztat, podczas którego rozmawiałyśmy o różnicach między filmem, a książką.

Sobota rozpoczęła się od Eucharystii – dowiedziałyśmy się, że kościół, przy którym spędziłyśmy weekend to miejsce, w którym wikarym był błogosławiony ksiądz Frelichowski, patron polskich harcerzy. Następnie odbył się apel podczas którego Basia Rogala HR – namiestniczka żółtej gałęzi, mianowała nowe asystentki, a Marysia Wronek otrzymała swoją żółtą chustę. W ciągu dnia odbyło się wiele ciekawych konferencji i warsztatów. Rozmawiałyśmy o tym, co robić by wilczki nas słuchały, o naszym umundurowania a także o bajkach terapeutycznych. Wykonywałyśmy też rękodzieło haftem krzyżykowym, przerabiałyśmy i „odżunglowałyśmy” nowe gry dla gromad i uczyłyśmy się nowych piosenek wilczkowych. W ramach kolacji odbył się warsztat dotyczący gotowania w gromadzie, który pokazał nam jak dobrze może wyglądać posiłek na zbiórce i zakończył się wspólnym przygotowaniem kreatywnych posiłków. Po uczcie miałyśmy możliwość poznać piękno Torunia – wzięłyśmy udział w grze miejskiej. W grupach pięcioosobowych dostałyśmy 10 zdjęć zabytków Torunia, które miałyśmy odnaleźć, zrobić sobie przy nich zdjęcie i dowiedzieć się kilku ciekawostek. Miałyśmy na to godzinę, a po tym czasie każda z grup mogła wybrać się do wybranej przez siebie kawiarni, by lepiej się poznać, porozmawiać i wymienić doświadczeniami.

Ostatni dzień naszego spotkania to czas dyskusji na temat wieku wilczka i planów namiestnictwa na trwający już rok harcerski. Łącznie było nas 32, z niemal wszystkich części kraju. Każda z nas wróciła do domu z głową pełną pomysłów i żółtej mocy, by ze wszystkich sił służyć swoim wilczkom, a w plecakach nie zabrakło toruńskich pierników.

Z niecierpliwością czekamy na czas, gdy wiosną Wajnganga przepłynie przez Kraków.

Katarzyna Szymańska wędr.

Akela 2. Gromady Zgorzeleckiej

Linki do zdjęć: