Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Weekend hufcowych w Bardzie Śląskim 6-7 kwietnia 2013 r.

Weekend hufcowych w Bardzie Śląskim 6-7 kwietnia 2013 r.

Błażej Marzoch HR, 2013-04-22 Tagi: ekipa krajowa, spotkania

Dwa tygodnie temu w bardzo śląskiej miejscowości odbyło się bardzo interesujące spotkanie. Weekend hufcowych w Bardzie Śląskim prawdopodobnie po raz pierwszy w historii polskich Skautów Europy zgromadził ekipy krajowe obu nurtów skautowych: żeńskiego i męskiego. Na dwa dni obfite w konferencje, wystąpienia i rozmowy dotyczące naszego skautowego ruchu przybyły z całej Polski zarówno członkinie ekipy naczelniczki (czyli hufcowe i namiestniczki poszczególnych gałęzi wiekowych), jak i przedstawiciele ekipy naczelnika (analogicznie hufcowi i namiestnicy).

Spośród najciekawszych poruszanych tematów warto wspomnieć o:

Eurojam 2014 we Francji. Polska ekipa organizacyjna, w której pierwsze skrzypce grają Ania Chałupa i Marcin Kuczaj (namiestnicy gałęzi wiekowej 12-17 lat), pracuje na pełnych obrotach od wielu miesięcy. Wciąż można dołączyć do eurojamowych komisji, w których gwarantowana jest porządna dawka wolontaryjnej pracy w entuzjastycznym i międzynarodowym gronie. Przy okazji stanowi to okazję do podszlifowania języków obcych. W Eurojamie 2014 weźmie udział 10 tys. harcerek i harcerzy, w tym 1,5 tys.  z Polski (900 chłopców i 600 dziewcząt). Tym żyje gałąź harcerek i harcerzy (12-17 lat).

Kursy szkoleniowe. Wciąż podnosimy jakość naszych szkoleń, a liczebność kursantów sama idzie w górę. Oby ta tendencja się utrzymywała. Jak to się dzieje, że ostatnio co roku bijemy rekordy w liczbie uczestników naszych tygodniowych kursów? Wierzymy, że liczba wyszkolonych adeptów metody skautowej zaowocuje powstawaniem nowych środowisk skautowych. Bo czyż nie po to kształcimy nowych skautmistrzów, aby to oni brali sprawy w swoje ręce i stawali się wielkimi kreatorami lokalnych środowisk skautowych?

Książka Obozowa (red. Robert Fedorowicz), czyli podręcznik-instruktarz dla akeli lub drużynowego zastanawiającego się jak przejść bezstresowo przez przygotowanie obozu letniego. Przed szefem gromady bądź drużyny piętrzy się mnóstwo wyzwań w związku z obozem. Spora tego część to formalności: zgłoszenie do kuratorium, kontakt z sanepidem, władzami administracyjnymi i leśnymi, strażą pożarną, umowa o wywóz śmieci, ubezpieczenie, służba zdrowia itd. Wydaj się tego multum. Właśnie dlatego podręcznik będzie porządkował wszystkie zagadnienia, tak, aby o niczym nie zapomnieć i dopiąć całą logistykę. Główny cel tego przedsięwzięcia to bezpieczeństwo na obozie i umożliwienie szefowi jak największej koncentracji na podopiecznych podczas naszych skautowych zajęć. Czekamy na ten dokument z utęsknieniem.

Uczestnictwo w ludzkim cierpieniu. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej skautowych inicjatyw w ramach uczestnictwa w ludzkim cierpieniu. Wilczki, harcerki/harcerze i przewodniczki/wędrownicy odwiedzają chorych w szpitalach, a także niepełnosprawnych. Wprost koresponduje to z celami wychowawczymi katolickiego skautingu (służba, charakter). Odwiedzenie chorych i cierpiących to nie tylko realizacja chrystusowej zachęty („byłem chory, a odwiedziliście mnie”), ale także nauka przeżywania własnego cierpienia, sposób na zyskanie dystansu wobec własnego życia i problemów (nauka cierpliwości i umiarkowania), jak również szansa na wykształcenie w sobie realistycznego optymizmu. Uczestnictwo w ludzkim cierpieniu w postaci prostej wizyty w szpitalu lub pomocy udzielonej niepełnosprawnemu to także akt miłosierdzia, odwagi i pokory. Oby było jak najwięcej takich cichych bohaterów w naszym skautowym gronie.

Oprócz merytorycznej zawartości spotkania hufcowych, trzeba też wspomnieć o nie mniej ważkich elementach tego wydarzenia takich jak: spacer na Górę Bardzką, kameralna msza święta w kaplicy górskiej postawionej na miejscu objawień Matki Bożej, wspólne przygotowywanie posiłków, wieczorne śpiewy i ekspresja. To właśnie wtedy i w tak zwanym w międzyczasie rozmawiamy, dyskutujemy i deliberujemy. Kwestii do omówienia w parę osób lub w cztery oczy nigdy nie braknie, ponieważ co i rusz życie przynosi zmieniające się okoliczności, kolejne wyzwania i nowe-stare problemy. Ot, codzienność skautowego szefa. Dlatego jestem pewien, że każdy z nas potrzebował tak mocnego doładowania akumulatorów, jakiego można było doświadczyć w Bardzie Śląskim.

 

Błażej Marzoch
hufcowy warszawski