Harcerki, harcerze

Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa

Cześć!

Nazywam się Łukasz i jestem czołowym w zastępie Okapi należącym do 3. Lubelskiej FSE.

Zastęp

Na początek trzeba wytłumaczyć co to jest zastęp. To po prostu kilkuosobowa grupa przyjaciół, która nosi nazwę jakiegoś zwierzęcia i usiłuje naśladować jego dobre cechy zachowując przy tym Prawo Harcerskie. W zastępie jest nas siedmiu, a czuwa nad nami i przewodzi nam zastępowy - Janek. Jest ode mnie nieco starszy, ma 16 lat, więc łatwo się z nim dogadać. To on jest szefem, ale ważne decyzje podejmujemy zawsze wspólnie, podczas Rady Zastępu. Janek jest dobrym zastępowym, jest cierpliwy, zawsze nas słucha i szanuje, zwłaszcza najmłodszych. Ja, jako czołowy jestem jego prawą ręką i być może kiedyś zajmę jego miejsce. W każdym razie wszyscy mamy ten sam cel: dać z siebie wszystko, by być najlepszym zastępem na obozie.

Każdy ma swoje miejsce

Do obozu przygotowujemy się na dwa sposoby: po pierwsze każdy wykonując swoje próby na stopnie i sprawności a po drugie spełniając swoje funkcje w zastępie. Każdy w zastępie, nawet najmłodsi, mają swoje obowiązki. Ja jestem czołowym, i do tego kucharzem.

Dzięki funkcjom każdy harcerz jest za coś odpowiedzialny, na przykład do mnie należy, żeby zastęp odżywiał się zdrowo i regularnie podczas zbiórek. Funkcje odpowiadają różnym technikom, jest jeszcze pionier (czyli budowniczy), wodzirej, sanitariusz, mistrz orientacji oraz liturgista. Jak widzicie, każda z nich jest ważna i potrzebna.

Ku obozowi letniemu

Właśnie - zbiórki. To dzięki nim możemy zaliczać stopnie i rozwijać techniki skautowe, czyli zdobywać umiejętności potrzebne na obozie letnim. Mniej wiecej co tydzień spotykamy się zastępem w lesie na parę godzin i robimy różne rzeczy. Ostatnio na przykład wykopaliśmy piec w ziemi i upiekliśmy w nim ciasto!

To było nasze wyzwanie - czyli coś na naprawdę wysokim poziomie udowadniające, że bardzo dobrze radzimy sobie z technikami harcerskimi. No i jak na skautów przystało, mieliśmy z tym wiele śmiechu. To dobry odpoczynek po tygodniu w szkole. Raz na jakiś czas wyjeżdżamy wraz z innymi zastępami na biwaki, mamy dzięki temu możliwość zmierzenia się z innymi i sprawdzenia własnych umiejętności podczas różnych gier. Ale najlepsza gra jest zawsze na obozie!

Obóz

Obóz letni jest celem naszej całorocznej pracy. Przede wszystkim to wielka przygoda. Bo jak inaczej nazwać przeżycie w lesie kilku tygodni w odcięciu od cywilizacji? w którym spędza się kilka tygodni tygodni w lesie, robiąc konstrukcje z drewna (pionierka) i biorąc udział w wielkiej grze.

Na obozie spotyka się kilka zastępów, które rywalizują w różnych dziedzinach, np. na początku jest czas na budowę mebli obozowych z drewna i sznurka - tzw. pionierka.

Braterstwo harcerskie

Na koniec to, co najbardziej lubię w zastępie. Mimo zalet i wad każdego z nas wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, a nawet braćmi. Być dobrym harcerzem nie jest łatwo, ale z pewnością warto. Sami się przekonajcie!

 

Czuwaj!

Na imię mam Kalina; chodzę do pierwszej gimnazjum, jestem harcerką w 2. Wrocławskiej FSE. Należę do zastępu Jeleń. Jego patronką jest błogosławiona Faustyna Kowalska.

Zastęp

Zastęp to taka rodzina, w której każda druhna pełni wyznaczoną przez zastępową funkcję. W zastępie jest nas osiem. Na zbiórkach realizujemy cele skautingu, które wyznacza na każdy cykl Sąd Honorowy. Mój zastęp jest bardzo radosny, do każdego zadania wszystkie moje siostry harcerki podchodzą z uśmiechem; czasami trudno jest wybrać tę, która wykona zadanie, bo każda do niego się rwie. Celem każdej dziewczyny jest zdobyć kolejny stopień.

Obóz letni

Przez cały rok przygotowujemy obóz. W zeszłym roku odbył się on w Łąkie na Pojezierzu Gorzowskim w lesie nad ślicznym jeziorem. Najbardziej w pamięci utkwiła mi dwudniowa gra, podczas której musiałyśmy dojść do wyznaczonych na mapach wiosek, gdzie czekały na nas zaszyfrowane listy, które zobowiązywały nas do napisania rozważań na temat kolejnych punktów Prawa Harcerskiego; pełniłyśmy również jakąś służbę dla mieszkańców wioski (zbierałyśmy gruszki, jabłka i śliwki) oraz zapraszałyśmy na ognisko ewangelizacyjne. Zdobyłyśmy na tej grze drugie miejsce. Ciekawa była też 20-kilometrowa pielgrzymka do klasztoru w Gościkowie - Paradyżu, na którą wyruszyłyśmy po nocnej adoracji Najświętszego Sakramentu o 4 rano wraz z obozem harcerek ze Świnoujścia i naszych przyjaciółek z Łużyc, które rozbiły obóz niedaleko nas.

Przyrzeczenie

Największym wydarzeniem w moim harcerskim życiu było Przyrzeczenie, które złożyłam na zimowisku w Pieszycach - było ono wspaniale przygotowane przez starsze harcerki i pamięć o tym momencie wspiera mnie na co dzień.

To, że jestem harcerką, odmieniło całe moje życie. Nie było łatwo, ale świadomość tego, kim jestem pomaga mi w pokonywaniu trudów codziennego życia. Patrząc na starsze harcerki (niektóre uczą się w szkołach średnich, będą zdawać maturę, inne już poszły w dorosłe życie) mam nadzieję, że dzięki harcerstwu i ja odnajdę swoją drogę w życiu. Czy warto być harcerką? - na pewno!