Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Historia pewnej drużyny cz.4

Wojciech Rachwalik wyw. zastępowy, 1 Drużyna Wrocławska, zastęp Orzeł, 2017-04-22

W poprzedniej części „Historii pewnej drużyny” pisałem o tym, że chłopaki z 1DW od początku roku 2003 żyli głównie myślą o nadchodzącym Eurojamie w jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Gdy nastał lipiec, a do zlotu został już tylko miesiąc podekscytowanie osiągnęło zenit.

Eurojam 2003

Wszystko zaczęło się 2 sierpnia o 6.30 we Wrocławiu przy kościele św. Rodziny. Tam zebrało się całe środowisko dolnośląskie z naszej organizacji by wziąć do autokarów, a nimi pojechać na przygodę życia. Gdy dotarli na miejsce wszyscy rozeszli się w wyznaczone miejsca by rozbijać swoje noclegownie i inne przedmioty do komfortowego obozowania. Przeszkadzał im w tym jednak deszcz. Tak oto minęły trzy dni kolejno z coraz lepszą pogodą, zaś czwartego gdy pionierka dobiegła końca, na wielkiej polanie zgromadziło się 8000 harcerzy i harcerek z całej Europy wówczas oficjalnie rozpoczęto Eurojam. Po niezwykłej ceremonii otwarcia rozpalono wielkie ognisko gdzie wszyscy dorzucali po trochu patyków, które przywieźli je ze sobą z miejsca skąd przybyli. Miało to symbolizować jedność i braterstwo w całej federacji. Po tym wszystkim wracając do swoich obozowisk każdy z skautów i przewodniczek dostał pierwszy numer gazetki zlotowej: „Daily Żelazko”. Następnego dnia były zajęcia z drużyną z innego kraju. „Ruczaj” trafił na drużynę z Włoch. Tak więc zastęp Bóbr miał zajęcia z zastępem Zinghali, a zastęp Orzeł z zastępem Dzik. Minęło kilka dni i nastał czas na pielgrzymkę na Jasną Górę. Trzeba było na nią obudzić się dość wcześniej bo już o 3:45, na szczęście do Częstochowy skautów zabrały autokary. Eucharystia przy klasztorze Paulinów była odprawiana po łacinie. Po niej nastał czas wolny. Wracając do obozów cała 1DW zasnęła w busie. Następnego dnia było Explo, a na zajutrz ceremonia zamknięcia Eurojamu. Wracając z niej „Ruczaj” spotkał panią komisarz federalną. Wszyscy niemalże rzucili się na nią chcąc zamienić kilka słów. Nie był to jednak koniec ich przygody w Żelazku. Zostali oni tam jeszcze kilka dni na demontażu swojej pionierki.

Zastęp Muflon

Gdzieś na początku roku harcerskiego 2003/2004 w 1DW do życia został powołany zastęp Muflon z Kubą Abramowiczem (dotychczas będącym w Bobrze) w roli zastępowego. Była to o tyle dobra wiadomość dla drużyny, gdyż jeszcze dwa lata temu była w bardzo kiepskiej sytuacji, niemalże na skraju upadku, a teraz ma dwa patrole i trzeci powstaje. Do końca tego roku kalendarzowego odbył się jeszcze jeden większy wyjazd – wyjazd listopadowy. Wygrał go zastęp Orzeł.