Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa
Jak się doczekałem, przeżyłem i wykorzystałem weekend przygotowania do kursu IZIQU

Patryk Kocielnik, 2016-03-23

Kursu harcmistrzowskiego wyglądałem z niecierpliwością od dawna. Po pierwsze dlatego, że uważam za absolutny szczyt lansu móc napisać przed swoim imieniem "hm.". Po drugie, gdy zdarzało mi się oglądać nagrobki, to znajdowane na nich od czasu do czasu słowa "instruktor harcerski" zawsze sprawiały mi w sercu ciepłe odczucia.

Ciepłe, bo instruktor to dla mnie ktoś, kto poświęcił dużo czasu ucząc się inspirowania ludzi do życia pełnią siebie - do ścigania marzeń i pociągania do nich osób dookoła - a to bardzo szlachetna rzecz.

Można się obawiać, że im wyższy stopień kursu, tym bardziej doktrynerskie będą jego treści. Tymczasem, ku radości każdej duszy, która miłuje prawdę, kurs był oparty na dyskusji: zachęcano nas do refleksji nad tym, jak żyjemy jako organizacja i czy to faktycznie prowadzi nas do celu. Zastanowić się można było nawet nad samym celem!
Niewątpliwą zaletą był charakter naszego mieszkania na ów czas - samotna niemal chata w środku lasu, ogrzewana jedynie starym kaflowym piecem. Kilka par sprawnych rąk - i z lodowatego domu powstał najcieplejszy, w obu znaczeniach tego słowa, azyl w okolicy. Przypominały się opowieści o partyzantach tułających się od chaty do chaty po opanowanym przez wroga świecie...

To był dobry czas, bogaty w pomysły, które mogą dać wiele drużynie:
- Nocleg w wiejskiej chacie wraz z zastępowymi, z takimi atrakcjami jak rozpalenie pieca kaflowego własnoręcznie porąbanymi drwami, podtrzymywanie ognia na zmiany przez całą noc czy czerpanie wody ze studni;
- Sen pośród głuszy, gdzie słychać jedynie wiatr i, ewentualnie, jeżdżące od czasu do czasu w oddali pociągi,
- Jasno podzielone funkcje w zastępie zastępowych - by każdy uczył się z prawdziwą pasją, skupiony na jednej lub dwóch ważnych dziedzinach życia harcerskiego.

 Ponadto przypomniałem sobie radość rozmowy z kimś starszym, bardziej doświadczonym. Jak zwykle więc w harcerstwie - nie było łatwo, ale było warto.


Czuwaj!
Patryk Kocielnik
Drużynowy
1. Drużyna Milanowska FSE

v

 

X

X

XX

X

X