U źródeł Federacji Skautingu Europejskiego

Wpłać darowiznę na Centrum Rozwoju Przekaż 1% Skautom Europy Youtube - obozy Youtube - Droga Cię wzywa

Z okresu powstawania FSE, który według mnie trwał od roku 1956 do 1966, pozostało nam dużo dokumentów. Ja sam byłem świadkiem funkcjonowania ruchu od 1959 roku (...).

Idea skautingu europejskiego wykuwa się w Niemczech w momencie, kiedy odradza się po wojnie tkanka stowarzyszeń młodzieżowych i wychowawczych. We Wszystkich Świętych 1956 roku, pięćdziesięcioro młodych Niemców spotyka się w Kolonii. w wyniku trzech dni obrad, redagują oni tekst zawierający 10 artykułów.

Artykuł 1 brzmi następująco (w tłumaczeniu z języka francuskiego): "Powołuje się, pod nazwą Federacja Skautingu Europejskiego, międzynarodowe stowarzyszenie skautowe, składające się z sekcji narodowych, którego celem jest praktykowanie skautingu Baden-Powella w ramach idei europejskiej i na podstawach chrześcijańskich, których wymaga idea jednej Europy".

Następują artykuły - ósmy, w którym odnajdujemy fundament naszych obecnych statutów federalnych oraz dziesiąty, który mówi, iż: "Od tej pory oficjalną odznaką Federacji jest czerwony krzyż maltański z wpisaną weń lilijką".

Chciałbym zwrócić waszą uwagę na fakt, że to nie przez przypadek ta odznaka została przyjęta w dniu Wszystkich Świętych, dniu, w którym na całej ziemi odbywa się uroczysta lektura ośmiu błogosławieństw. Tak samo, to nie przez przypadek weekend Wszystkich Świętych był wybierany jako data spotkań Rady Federalnej przez 30 lat. Wreszcie, to nie przypadek, że obecnie nasze najstarsze gałęzie (organizacji francuskiej) gromadzą się we Francji w Vézelay i w Paray-le-Monial na Wszystkich Świętych.

Następnie ci młodzi Niemcy ustalają datę kolejnej Rady Federalnej na Wszystkich Świętych 1957 roku. Wtedy zostaje zredagowany drugi tekst nazwany "Dyrektorium religijnym", który rozwija artykuł 1 statutów federalnych przyjętych poprzedniego roku, ustalający zasady życia religijnego w jednostkach.

Wiele sformułowań widnieje w niezmienionej postaci w tekście obecnego dyrektorium religijnego:

"Organizacja założona pod nazwą Federacji Skautingu Europejskiego uznaje pełną wartość religii chrześcijańskiej i całość swoich działań i decyzji podejmuje zgodnie z zasadami tej wiary...".

"Pierwszym obowiązkiem szefów jest promowanie życia duchowego tych, którymi kierują, czuwając nad tym, by uczestniczyli oni w obrzędach religijnych zgodnie z zasadami swej wiary...".

"Szefowie będą czuwać nad tym, by żadne nieprzemyślane mieszanie nie miało miejsca pod pretekstem jedności: każdy powinien pozostać wierny swojemu Kościołowi, dając w ten sposób prawdziwe i szczere świadectwo wiary, którą wyznaje".

"Niech szafarze i sprawujący kult będą zawsze otaczani szacunkiem i zaufaniem. Niech będą tworzone warunki ułatwiające im spełnianie ich posługi na obozach i w jednostkach. Niech chłopcy i dziewczęta będą zachęcani do kontaktu z nimi w sprawach moralnych i duchowych. Jeśli to możliwe, byłoby dobrze, gdyby każda jednostka miała swojego duszpasterza, jednakże nie mogą oni pełnić w Federacji innych funkcji niż duszpasterskie".

Zwracam waszą uwagę na fakt, że słowa te zostały napisane sporo przed Soborem Watykańskim II, przez młodych, którzy nie byli profesorami prawa kanonicznego ani teologami. Trzydzieści lat przed opublikowaniem adhortacji apostolskiej Jana Pawła II "Christifideles Laici" 30 grudnia 1988, ci młodzi mieli już świadomość miejsca i roli świeckich w Kościele. Wiedzieli, że legitymację do działania czerpią z chrztu i z faktu bycia obywatelem oraz od rodzin, które powierzały im swoje dzieci.

Przytoczę jeszcze artykuł 7 tego Dyrektorium, który wydać się może dla niektórych szalony, ale który rzuca światło na nasze pierwsze kontakty z naszymi braćmi prawosławnymi z dawnego Związku Radzieckiego i z Bułgarii. Cytuję: "O ile celem krótkoterminowym Federacji jest stworzenie bliskich więzi między młodymi z różnych krajów Europy, o tyle celem długoterminowym, ale równie istotnym, jest dążenie do jedności Kościołów oddzielonych od tylu stuleci. Niech stale będzie przypominany członkom Federacji skandal rozłamu chrześcijan i konieczność pracowania na rzecz jedności mistycznego ciała Kościoła". (...)

Aby zrozumieć lepiej stan ducha tych młodych z 1956 i 1957 r., przytoczę tekst prezentujący ruch z 1960 roku: "Chłopcy i dziewczęta powiedzieli sobie, że jest niemożliwe, abyśmy zaczynali na nowo co 20 lat wojnę jedni przeciw drugim i aby miliony sierot były w nieustannym oczekiwaniu na swoją kolej udania się na nową wojnę... Widząc zwały trupów spychane przez buldożery, zrównane z ziemią miasta, dzieci spalone przez napalm, coś się w nas poruszyło, krzycząc: 'DOSYĆ'... zaangażowaliśmy się ze wszystkich sił w walkę przeciw tym, którzy chcą w nas zasiać nieufność i nienawiść... Mając tylko uśmiech na twarzy i nasze otwarte ręce i to niewiele, co posiadamy, serce istoty ludzkiej wolne i lojalne, wyszliśmy naprzeciw naszym bliźnim, przyjmując ten sam czerwony krzyż z wpisaną weń lilijką... Protestanci, prawosławni, katolicy, chcieliśmy po prostu przypomnieć sobie, że Chrystus umarł za nas wszystkich. Chcieliśmy tylko zobaczyć w innych chrześcijanina, człowieka, którego Bóg kocha...".

Jest to moment, w którym ci młodzi będą mieli odwagę dorzucić słowo "Europa" do listy wartości, którym przyrzekamy wierność w rocie przyrzeczenia. Trzydzieści lat zanim Unia Europejska przyjęła ją jako flagę oficjalną, flaga z dwunastoma złotymi gwiazdami powiewać będzie nad obozami jednostek FSE, bowiem pierwsze Przewodniczki i pierwsi Skauci Europy będą w niej widzieć przede wszystkim symbol chrześcijański. Zorganizowano wiele "Eurojamów", aby ujednolicić praktykowaną metodę oraz ceremoniał. Skauci i przewodniczki z regionu paryskiego byliby bardzo zdziwieni widząc, że herb ich prowincji był u podstaw oznaki Eurojamu 1960 r., który odbył się w St Loup de Naud koło Paryża.

Niemniej jednak ładne oznaczenie, wzniosły ideał, wypróbowana pedagogika, piękne teksty, dobra wola nie wystarczą, aby stworzyć ruch. Potrzebne są jeszcze dynamika i zapał, słowem duch. To Perig i Lizig GERAUD-KERAOD wniosą tę dynamikę i ten zapał. Dlatego też możemy powiedzieć, że to oni są naszymi prawdziwymi założycielami.

Perig mówi po bretońsku, gdyż pochodzi z rodziny drukarzy z Pontivy. Od momentu wyzwolenia, w ramach bretońskiej misji katolickiej Ile de France i grup skautowych "Bleimor", pomaga ze swoją żoną rodzinom bretońskim, które emigrują z Bretanii, aby osiedlić się w regionie paryskim. "Bleimor" będzie jednym z aktywnych elementów odnowy muzyki i tradycji bretońskich w Bretanii w latach 60 i 70-tych. Przyłączając się w 1962 roku do ruchu Przewodniczek i Skautów Europy, Perig i Lizig zamierzają zaszczepić w bretońskim skautingu katolickim więcej z jego korzeni w momencie, w którym porzuca się język bretoński. Szybko jednakże zdadzą sobie sprawę z tego, że Opatrzność powołuje ich do zadania jeszcze większego, ponieważ problemy młodzieży bretońskiej nie różnią się od problemów młodzieży francuskiej i europejskiej.

Ta para małżeńska, mająca pięcioro dzieci wyruszy w przygodę w otoczeniu "bandy" młodych, nie mających jeszcze swoich rodzin, dwudziestolatków, uprawiających skauting, którego korzenie znajdowały się bardziej w powieściach przygodowych serii "Signes de piste" (Drogowskazy) niż w pismach lorda Baden-Powella, Ojca Sevin lub Michela Menu. w ciągu kilku miesięcy Perig i Lizig porządkują to, co później nazwiemy tekstami podstawowymi. W marcu 1963, za zgodą organizacji niemieckiej i belgijskiej, powstałej w 1960 roku, zostają sprecyzowane niektóre punkty Dyrektorium Religijnego i włączona do tegoż w dużych częściach Karta Skautingu Katolickiego, którą Stolica Święta właśnie proklamowała 13 czerwca 1962. Zostają też ustalone definitywnie niektóre elementy dotyczące ceremoniału i munduru. Rozpoczynają się pierwsze obozy szkoleniowe oraz rozwijają się obozy - kursy zastępowych. Duży wysiłek jest wkładany w jakość pisma "Scout d'Europe". Zostanie podjęta refleksja nad skautingiem, która doprowadzi do zredagowania Karty Zasad Naturalnych i Chrześcijańskich Skautingu Europejskiego.

W przeciwieństwie do doświadczeń z "Raidersami", gdzie Michel Menu kładzie nacisk na dobrze wyszkoloną i starszą z reguły kadrę, aby móc korzystać z bardziej wyrafinowanych technik, Perig będzie promował młodszych szefów, rozwijał proste techniki, będące w zasięgu możliwości zastępowych i wykluczy techniki kosztowne, nie wnoszące dobrego ducha do zastępu i rodzące iluzje.

Wysiłek Periga będzie zorientowany na formację i nabycie przez młodych "stylu skautowego". "Nie jest ideałem, pisze on, aby chłopak przypominał dziewczynę, dziewczyna chłopaka, starzec młodzieniaszka, żołnierz gracza w kości, skaut 'czarne koszule', wędrownik zmanierowanego romantyka. Zaobserwuj innych i siebie ze szczerością: będziesz zszokowany przepaścią, jaka istnieje między wielkością tego, co Bóg chciał dla człowieka, a niskością stanu, w jaki ludzie wpadli... Są tacy, którzy się cieszą z tego upadku. To ci, którzy pracują nad tym, by wszystko spłaszczyć, zniwelować, zuniformizować istoty i rzeczy, by je uczynić wymienialnymi. W tej mieszance ojczyzn, ras, gatunków i płci, marzą o tym, by zbudować 'przyszłość mas', zapominając o tym, że nie buduje się na piasku... w literaturze, jak i na stadionie, to styl jest tym, co wyróżnia, co sprawia, że spośród miliona, ktoś daje się rozpoznać zawsze dzięki tym samym cechom. Styl to człowiek: jego zniknięcie powoduje koniec wojownika lub rycerza, poety lub muzyka... Styl skautowy to przede wszystkim to, co daje naszemu życiu cechy własne, oryginalne, dobrze wyróżniające nas stylem życia od tych, którzy nas otaczają. Trzeba, by na stylu skauta można było tak samo polegać, jak na jego słowie...".

W 1965 Przewodniczki Europy, rozwijające się w szybkim tempie, podejmują decyzję, w porozumieniu z sekcją skautów, o przyjęciu błękitnej koszuli zamiast koszuli beżowej, by dobrze zaznaczyć przez widzialny znak istnienie w ruchu dwóch sekcji: męskiej i żeńskiej. Oddzielne, jeśli chodzi o ich hierarchie i struktury wychowawcze, sekcja żeńska i męska tworzą jeden ruch, wspólny dla dziewcząt i chłopców, jeśli chodzi o ducha i przewodnictwo.

Aby zharmonizować ten styl skautowy, zostaje zorganizowana Wielka Gra Liturgiczna w Wielkanoc 1966 roku na Mont-St-Michel w Normandii. Bierze w niej udział 700 skautów i przewodniczek. Po raz pierwszy z flagą z krzyżem Szpitalników Św. Jana przekroczą morze po suchym lądzie dzielącym Mont-St-Michel od kontynentu w czasie odpływu. Biały i czarny kolor sztandaru ("baussant", co znaczy "piękny znak") przywołuje fakt naszego chrztu (przejście Morza Czerwonego), wyzwolenie z niewoli śmierci, którą Chrystus przez swoje zmartwychwstanie zwyciężył na zawsze, drogę ku niebiańskiemu Jeruzalem, miastu Bożemu (Mont-St-Michel oświetlona nocą), słowem Świętych Obcowanie.

To właśnie tego przejścia z ciemności do Światła doświadczają wędrownicy w Vézelay, w momencie, gdy po śpiewie Kyrie des Geux (Kyrie ubogich) trzech wędrowników uderza z siłą swoimi laskami wędrowniczymi we wrota bazyliki. Po kilku próbach wrota bazyliki otwierają się na wspaniale oświetloną nawę. Jesteśmy na granicy ciemności i Światła i wchodzimy do miasta Bożego. To właśnie to samo dzieje się, gdy opuszczamy kościół po Mszy Św. i jesteśmy opromienieni światłem świata zewnętrznego, ponieważ miasto Boże jest również miastem ludzi.

4 października 1966 roku sekcja "Europa" Światowej Organizacji Ruchu Skautowego podejmuje jednomyślnie decyzję (18 organizacji obecnych) o wprowadzeniu koedukacji w obrębie jednej jednostki skautowej. To wydarzenie, które przeszło niepostrzeżenie dla większości, przekonuje szefów FSE o nieodwracalności zmian w skautingu światowym. Nie chodzi tylko o różnice analiz pedagogicznych, ale o dwie koncepcje świata, które są przeciwstawne. Aż do tamtej pory skauting był widziany jako metoda wychowawcza, zarazem personalistyczna (wychowanie osób z wyraźną osobowością), jak i wspólnotowa (integracja społeczna osób tak uformowanych). Autentyczny skauting polega na znalezieniu równowagi pomiędzy tymi dwoma elementami, które nigdy nie są przeciwstawne, ale mogą wywołać napięcia. Od tamtej pory będzie miało miejsce zwichnięcie w kierunku aspektu wspólnotowego na niekorzyść aspektu personalistycznego. Działalność polityczna czy działalność wychowawcza? Trzeba budować okręt, czy tylko dostarczyć robotników? Perig i Lizig Geraud-Keraod chcą formować tak jak Baden-Powell, obywateli umiejących służyć społeczeństwu, ale zdecydowanie plasują się w obozie personalistycznym. To, czego pragną przede wszystkim, to formować charaktery. Przewodniczki i Skauci Europy są ruchem formacji początkowej (podstawowej), komplementarnej wobec rodziny i szkoły. Nie pretendują do bezpośredniego interweniowania w strukturach społecznych lub kościelnych.

W efekcie między rokiem 1956 a 1966 wszystko dzieje się tak, jakby Opatrzność chciała, aby w momencie, kiedy skauting katolicki w Europie będzie prowadził swoją "modernizację" oddzielającą go od jego korzeni, istniał ruch wyznaniowy praktykujący skauting wierny intuicjom Baden-Powella i założycieli Międzynarodowego Biura Skautów Katolickich. Dla Perig tak naprawdę FSE jest tylko kontynuacją, po antrakcie wojny i z większym otwarciem ekumenicznym, tego Biura międzynarodowego, utworzonego w dwudziestoleciu międzywojennym przez Francuza Ojca Sevina, Belga Corbisiera i Włocha Di Carpegna. Ten zarodek skautingu europejskiego zniknął w latach trzydziestych w obliczu wzrostu reżimów autorytarnych i dyktatur w Europie, które w większości albo zabroniły skautingu, albo go poważnie wypaczyły.

Zmiany dokonujące się w ruchu przez okres trzech lat były spektakularne. Dobrze je ilustrują dwa rysunki Pierre'a Jouberta. Na jednym, z 1960 roku, 3 nastolatków stojących na mapie Europy i ubranych w tuniki rycerskie, okrytych białymi płaszczami z krzyżem umieszczonym na sercu, spogląda na siebie z powagą. Szybko zgadujemy pokusę stworzenia zakonu skautowego, skoncentrowanego na sobie i na przeszłości. Drugi rysunek pochodzi z 1967 roku: grupa chłopców i dziewcząt biegnie, trzymając łopoczące na wietrze flagi; są radośni i spoglądają dziarsko przed siebie, ku przyszłości.

Styl Skautów Europy zostaje ustalony. Jest to styl apostolski. Rozszerzy się on na całą Francję. Stanowić będzie odpowiedź na niepokoje rodziców dotyczące zwichnięć skautingów narodowych. Przekroczy on Alpy przy okazji Roku Świętego 1975. Uważna obserwacja naszych wędrowników i przewodniczek starszych służących podczas pielgrzymek chorych do Lourdes spowoduje odnowę organizacji niemieckiej i powołanie organizacji hiszpańskiej i portugalskiej. Cécile Ghislain umocni organizację belgijską. Wreszcie, po upadku Muru Berlińskiego, przy okazji spotkań młodych ze Wschodu i z Zachodu, zachęcanych przez Ojca Świętego Jana Pawła II w Santiago de Compostella, w Strasbourgu i w Częstochowie, to przykład naszych wędrowników i przewodniczek starszych, z inspiracji Gildasa Dyevre spowoduje powołanie nowych stowarzyszeń w Europie Środkowej.

Maurice Ollier, 6 listopada 1997 roku