Każdy, kto kocha wędrówki górskie i zdobywanie wysokich szczytów, wie z jakim związane jest to wysiłkiem. Wymaga to pokonywania własnych słabości, zdobywania umiejętności wspinaczki i ciągłego treningu aby móc zdobywać coraz wyższe szczyty. Jednak cały trud jest wynagradzany satysfakcją, ze zdobycia kolejnego szczytu, pokonania własnych słabości i możliwością podziwiania pięknych widoków.

               Pan Jezus w II Niedzielę Wielkiego Postu, jak mówi ewangelia, zabiera swoich apostołów: Piotra, Jakuba i Jana, również na górę wysoką. Po trudzie wejścia na górę, oczom apostołów ukazuje się piękny widok, Jezusa przemienionego: “twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie stało się białe jak światło” (Mt 17,2b).
              Dzisiejsza niedziela uświadamia nam, że czas Wielkiego Postu i całe nasze życie jest niczym wędrówka górska, która powinna być okupiona trudem walki ze swoim grzechem i słabościami. Jednak na końcu tej drogi czeka nas wielka radość i satysfakcja z pokonania naszych grzechów i słabości oraz dzięki czystemu sercu możliwość ujrzenia piękna Boga, tu na ziemi jeszcze pod osłoną, a na końcu życia twarzą w twarz.